środa, 22 maja 2013

Ciężki dzień...

Wczoraj miałam ciężki dzień, a właściwie to moja Hania miała ciężki dzień. Pierwszy taki dzień od dnia narodzin... także i tak narzekać nie mogę, nie powinnam. Przyczyną są podejrzewam ząbki, tzn. póki co ich brak, ale są już tuż tuż. Mam nadzieję, że "wyklują" się te zębiska szybko i przestaną denerwować córkę. Do tego wszystkiego zostałyśmy w domu cały tydzień same, pogoda średnia, pada deszcz więc spacery odpadają, zabawki się Hani opatrzyły i znudziły. W ruch poszły przybory kuchenne, miseczki plastikowe, pojemniczki które zainteresowały Hanule i dzięki którym ja mogłam poświecić czas na ogarnięcie mieszkania. Na to wszystko nie miała apetytu, przez cały dzień wypiła jedynie odrobinę mleka. Za brak "smaku" też obwiniłam nieszczęsne zęby. Całe szczęście dzisiaj jest już o niebo lepiej. Mamy też w planie wyjście z domu bo przecież oszaleć można w tych czterech ścianach... 

A Właśnie! A propos tych ząbków czy używacie Drogie Mamy jakiś żeli na dziąsełka tudzież innych preparatów, które uśmierzają ból i łagodzą objawy ząbkowania?! Możecie polecić coś sprawdzonego i skutecznego?! :)





Jak widać na załączonych zdjęciach Hania przez cały czas dzierży w rączkach gryzak, który co chwile wędruje do jej ust. 


12 komentarzy:

  1. Bidulka! u nas to samo...zęby....my mamy dentinox n i bobodent, ale czy one pomagają tak bardzo to bym nie powiedziała, mój Julek raczej zajmuje się smakiem tych preparatów i dlatego przestaje na chwilkę płakać. Przeczytałam też że herbatka z melisy jest dobra, ale jeszcze nie miałam kiedy kupić i wypróbować, może dzisiaj się uda. Trzymajcie się Dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za podpowiedz! ach te zęby... :)

      Usuń
  2. dentinox n! albo camillia, u nas to samo zabkow brak ale widac ze chyba juz chca wyjsc :D Buziaki dla Hani :)

    OdpowiedzUsuń
  3. my też dentinox, farmaceutka powiedziała, że lepszy od camillia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gryzaki są fajne! :)

    Mamy bobodent, ale zazwyczaj leży w szafie, a nie jest w użyciu. Raz czy dwa próbowałam użyć, ale miałam wrażenie że Zosia go 'zjadła', zlizała zanim zaczął działać. Zresztą, pierwsze dwa zębiska wyszły niemal bezszelestnie. Teraz zdarzają się jej gorsze dni, ale nie dam sobie ręki uciąć czy wyrzynają się kolejne zęby czy po prostu tak reaguje chociażby na pogodę.

    Hania ma rewelacyjne, duże, ciemne oczyska - wow!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wróć!
    Oczyska Twojej córki piękne i duże to są na pewno, ale, ale! Jakie właściwie mają kolor? Przeglądam wcześniejsze Wasze posty i fotki i trudno mi określić ich kolor... Mam wrażenie, że dwie barwy się w nich mieszają.., :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czarno- białych fotkach oczy Hani wyglądają faktycznie na ciemne! Ale w rzeczywistości ma dwa niebieskie migdały, zupełnie niepodobne do moich i męża oczu! Musiała je odziedziczyć po dziadkach:)

      Usuń
  7. Moja koleżanka smaruje synkowi dziąsła żelem KIN - Baby (truskawkowy), który ponoć pomaga, a jak już bardzo płacze i marudzi, podaje czopki dla niemowląt na noc :) Nie wiem czy pomogłam, ale dzielę się opinią koleżanki

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ ona piękna!!!!! :D
    A żeli nie używamy... kurcze tak szczerze mówiąc to nawet nie zauważyłam kiedy Gisiowi ząby wyrosły ;) zupełnie niespodziewane odkrycie! Teraz czekamu na górę ;))

    OdpowiedzUsuń