środa, 2 lipca 2014

Już nie nastka...


Dokładnie tak! Dzisiaj Hania kończy całe okrągłe dwadzieścia miesięcy! Moja córka wkracza w poważny wiek;)
Tak wiele nauczyła się przez ten czas. Biorąc pod uwagę że jest to najważniejszy okres dla dzieciaków staram się aby Hanula poznawała świat wszystkimi zmysłami, próbowała nowych smaków, uczymy Jej właściwych postaw.  

A co potrafi moje dziecko w dniu ukończenia dwudziestego miesiąca życia?

- jest bardzo sprawna ruchowo, biega, tańczy, podskakuje, kopie piłkę, podrzuca piłeczkę, wdrapuje się na wszystko…
- ma bogaty zasób słów, wypowiada się zdaniami, bardzo wyraźnie, zrozumiale dla słuchaczy
-  sama posługuje się łyżką i widelcem
- potrafi policzyć wszystkie paluszki u nóg, czyli od jeden do pięciu!

Tak wiele się zdążyła nauczyć a tak wiele jeszcze przed nią. Dlatego jako rodzice włożymy tak samo dużo pracy jak dotychczas żeby nasza Hania rozwijała się, uczyła, była otwarta na świat, a przede wszystkim żeby czuła się kochana!



czwartek, 29 maja 2014

Chwila dla siebie


Pomysł żeby kłaść się wtedy kiedy dziecko śpi nigdy do mnie nie przemawiał. Jak tylko Hania zasypia czuję, że mam chwilę tylko dla siebie. Mogę wówczas w spokoju usiąść poczytać książkę, przygotować obiad, wymoczyć stopy w wodzie czy pomalować paznokcie…
Oczywiście wszystkie te czynności mogę równie dobrze zrobić przy asyście małej damy ale jednak to nie to samo.

Poza tym gdy Hanula błogo śpi po prostu szkoda mi „marnować” czasu na sen. Wolę wykorzystać tę chwilę chociażby na porządki w domu, zrobić coś pożytecznego albo nawet usiąść na kanapie i delektować się pyszną kawką.

Myślę, że gdybym musiała wstawać po kilka a nawet kilkanaście razy w nocy może i korzystałabym z czasu drzemki dzieciaka na własny sen. Na szczęście mnie to nie dotyczy. Wypracowałam idealny plan dnia, który bez wątpienia ma wpływ na sen dziecka w nocy. Hania śpi jak suseł, nie budzi nas a co za tym idzie: mąż wyspany i zrelaksowany wybywa do pracy a ja pełna życia mogę poświecić się dziecku… aż do popołudniowej drzemki;)

Nie powiem, że nie zdarzają się takie dni gdzie tylko czekam aż córka padnie i wtedy ja padam… i odpoczywam. Najlepsze jest jednak w tym wszystkim to, że jak sen dochodzi do trzeciej godziny to ja najzwyczajniej zaczynam się kręcić, nudzę się, nie mogę się doczekać kiedy ten mały człowiek się obudzi. Wygląda na to, że trzy godziny drzemki to jest max, oczywiście nie dla Niej tylko dla mnie- po tym czasie zaczynam tęsknić!


piątek, 9 maja 2014

HANIA MANIA CooKING with LoVE

CooKING with LoVE - ZAPRASZAM SERDECZNIE 
Moje wspólne dzieło z Krzyśkiem, które mam nadzieje stanie się ciekawym miejscem, 
w którym znajdziecie mnóstwo przepisów i inspiracji kulinarnych. 

WCHODŹCIE, KOMENTUJCIE .... a przede wszystkim piszcie o tym co chcielibyście widzieć na cookingowym blogu a my postaramy się to wszystko przetestować :)

SMACZNEGO !!!

piątek, 2 maja 2014

18!

Tak! To właśnie dzisiaj Hania skończyła osiemnaście miesięcy. Dla mnie były to najpiękniejsze miesiące w życiu- bez dwóch zdań! Sama nie wiem kiedy to zleciało? Jeszcze chwile temu tuliłam ją w szpitalnej sali a już sama szaleje po domu, ogrodzie, jest taka ciekawa świata i pomysłowa. Niemal codziennie zaskakuje nowymi umiejętnościami. Codziennie w słowniku pojawia się nowy wyraz. Zresztą zasób słów Córki jest już całkiem spory.
A na koniec troszkę statystyk:
waga: ciut ponad 10kg
wzrost około 85 cm
rozm. pieluch: 4
rozmiar ciuchów: 80/86
ząbki: 9





poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Żegnaj smoku!


Tak to już bywa, że najpierw człowiek przyucza dziecko do czegoś, a później musi oduczyć. I tak też było w moim przypadku. Kiedy Hania miała dwa miesiące nauczyłam ją ssać smoczek. Było tak do chwili obecnej, a dokładniej do 24 kwietnia. Postanowiłam zerwać „nałóg”. Nie chwaliłam się do razu, po pierwszej nocy bo nie chciałam zapeszać… Może głupio to brzmi ale obawiałam się, że kolejne próby uśpienia córki mogą być mniej przyjemne i dlatego poczekałam z tym wpisem. Teraz- po kilku dniach- mogę się podzielić z Wami tym doświadczeniem.

Oduczanie rozpoczęłam już dawno od ograniczenia dostępu do smoczka w ciągu dnia. Zauważyłam, że Hania wcale się nie dopomina i nie szuka smoka. Parę dni temu stwierdziłam, że czas najwyższy pozbyć się uspokajacza również przy zasypianiu i w nocy. Ku mojemu zdziwieniu nie było problemu z zaśnięciem, w nocy nie było pobudek, poszukiwań czy płaczu.

Muszę przyznać, że poszło nam całkiem sprawnie i szybko. Jestem dumna zarówno z siebie jak i z córki! Wyzwanie zakończone sukcesem!


Kolekcja...

Pełna powaga! ;)


czwartek, 17 kwietnia 2014

Życzenia

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych składam wszystkim czytelnikom wiosenne życzenia, zdrowia radości, pogody ducha, smacznej święconki i mokrego poniedziałku!


Top 10!

Dzisiejszy post poświecić chciałam dziesięciu przedmiotom, które uatrakcyjniają i ułatwiają nam a zwłaszcza Hani wykonywanie czynności życia codziennego. Przedstawione pozycje towarzyszą nam każdego dnia, córka korzysta z nich non stop.

A oto moja lista "must have":

1. Doidy cup- idealny do treningu samodzielnego picia. Pozwolił nam ominięcie "niekapków".


2. Bidon skip hop- zabieramy go wszędzie...


3. Hulajnoga- super sprzęt zwłaszcza dla dziecka w wieku około półtorarocznego, uczy balansowania ciałkiem, utrzymania równowagi i koordynacji.


4. Pasta Ziajka i szczoteczka do ząbków- smakowa pasta i kolorowa szczoteczka ewidentnie zachęcają do mycia zębów mojej córki. Nie ma problemu z wykonywaniem tej czynności. Najpierw ja dokładnie szczotkuję zęby po czym Hanula z chęcią po mnie poprawia szorując swoje perełki.


5. Sztućce- dopasowane do małych rączek. I od razu obiady lepiej smakują...


6.Czapka hania mania handmade.with.love- czapka idealnie dopasowana do główki, nie przekręca się, nie odstaje, nie odsłania uszu, inna niż wszystkie -idealna- o taką w sklepach naprawdę ciężko...


7. Samochód Little Tikes- zakochana jest w nim po uszy;)


8. Krzesełko IKEA- proste, zwykłe, wygodne i funkcjonalne! Idealne w utrzymaniu w czystości.


9. Szary papier- nic lepiej nie nadaje się na wyścielenie podłogi podczas artystycznych szaleństw mojej córki.


10. Pudło "wanna" TESCO- ponieważ posiadamy prysznic a Hanula jest wielką fanką kąpieli w wannie zagościło u nas w łazience zwykłe, przezroczyste pudełko z hipermarketu. Pełni finkcję mini wanny, w której córka może zanurzać się, nurkować i topić foremki. Pudło jest strzałem w dziesiątkę. Podejrzewam, że jeszcze długo nam posłuży. A jak Hania wyrośnie to wylądują w nim zabawki...